Karmienie Piersią

Wprowadzenie: badania wykazały, że w sposobie ssania piersi i butelki są różnice i wpływają one na rozwój struktur twarzy. Kiedy dziecko pije mleko z piersi, bierze do buzi dużą jej część i wciąga pomiędzy język a podniebienie, następnie uciska tkankę, wykonując ruchy robaczkowe a nie tłokowe, jak w przypadku butelki. Mleko płynie w tylnej części jamy ustnej dziecka, w pewnego rodzaju rynnie, uformowanej przez język i dziecko przełyka regularnie. Ruchy języka u dziecka pijącego z butelki przebiegają inaczej. Język wykonuje ruchy tłokowe, a nawet przylega do końcówki smoczka, aby powstrzymać niekontrolowany napływ mleka. Natychmiastowym skutkiem tych niezgodnych z fizjologią ruchów są problemy z połykaniem, zaś skutkiem długofalowym jest nieprawidłowy zgryz. Problemy te mogą utrzymywać się nadal w wieku dorosłym. Aby mleko wypłynęło z piersi, język i szczęki muszą pracować razem. Ogólny nacisk w wyniku ssania jest więc lepiej rozłożony, regularniejszy i delikatniejszy w przypadku ssania piersi niż butelki. Gruczoł sutkowy jest tkanką miękką i dostosowuje się do kształtu buzi dziecka. Smoczki są znacznie twardsze i mniej się rozciągają, więc to jama ustna dziecka musi dostosować się do kształtu smoczka. Kości rozwijają się w zależności od nacisku mięśni, jakiemu są poddane, kości twarzy będą się rozwijały inaczej u dziecka karmionego piersią niż u dziecka na butelce. Rozwój twarzoczaszki i wadliwy zgryz Rozwój twarzoczaszki jest ukończony w 90%, gdy dziecko ma około 12 lat, a najintensywniejszy jest przez pierwsze cztery lata życia. Lekki i regularny ucisk miękkiej tkanki sutka oraz języka dziecka, który przyciska ją do podniebienia, modeluje ją stopniowo i regularnie, co ułatwia właściwy rozwój dziąseł, a później odpowiednie umiejscowienie zębów. Podniebienie jest bardzo plastyczne i cokolwiek będzie się o nie regularnie opierać, wpłynie na jego rozwój. Smoczek butelkowy, twardszy i dużo mniejszy niż pierś, spowoduje rozwój poziomy podniebienia. Będzie mieć ono formę V (czubek V z przodu), zamiast normalnej formy, przypominającą literę U. Ta właśnie deformacja powoduje, że zęby źle się umiejscawiają, co powoduje wady zgryzu. Badania Labbocka i Hendershota (1987) 9698 dzieci wykazały 32,5% wad zgryzu u dzieci karmionych piersią krócej niż 3 miesiące i 15,9% u dzieci karmionych piersią co najmniej 12 miesięcy. Wady zgryzu u dzieci wychowanych na butelce były 1,84 raza częstsze. Im dłuższe było karmienie piersią, tym niższy był odsetek wad zgryzu. Na podstawie badań z roku 1973 Amerykańska Akademia Ortodoncji stwierdziła, że 89% dzieci w wieku 12-17 lat miało wady zgryzu. U 16% wymagały leczenia. Inni autorzy wykazali także, iż użycie smoczka butelkowego lub uspokajacza, oprócz problemów z karmieniem piersią zwiększają ryzyko wad zgryzu. Farsi udowodnił, że im dłużej trwa karmienie piersią i im mniej dziecko ssie swój kciuk lub używa smoczka, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie miało wadę zgryzu. Hultcrantz odkrył, że 6,2% dzieci czteroletnich chrapało co noc i że wynik ten dochodził, do 24%, gdy dzieci były chore. 60% z nich regularnie używało smoczka, w przeciwieństwie do 35%, które nie chrapały. Brian Palmer, dentysta z 27-letnią praktyką, zainteresował się tą kwestią, obserwując w swoim gabinecie setki pacjentów z podobnymi wadami zgryzu oraz podobnym złym umiejscowieniem zębów. Postanowił przyjrzeć się strukturom kostnym dawnych czaszek ludzi, którzy wedle wszelkiego prawdopodobieństwa byli długo karmieni piersią. Badania czaszek z pewnego starego plemienia Indian wykazało zaledwie 2% wad zgryzu. W próbce czaszek prehistorycznych nie odkryto ich w ogóle. W czaszkach tych podniebienie wykształciło się harmonijnie, jest odpowiednio zaokrąglone, zęby są regularnie ustawione w szczękach, a wady zgryzu praktycznie nie istnieją. Badania czaszek współczesnych wykazały bardzo dużo chorób związanych z zębami, wad zgryzu oraz złego umieszczenia zębów. Wszystko, co zostanie wprowadzone do ust niemowlęcia, będzie miało wpływ na rozwój struktury jego twarzy. Wpływ ten będzie większy lub mniejszy w zależności od tego, czy „przedmioty” te trafiły do buzi dziecka wcześniej czy później oraz jak często i jak długo w niej były. Miękka tkanka piersi łatwo przystosowuje się do budzi dziecka. Do każdego twardszego przedmiotu to buzia będzie musiała się dostosować. Podczas ssania piersi nacisk będący wynikiem ssania jest regularnie rozłożony. Język wykonuje ruchy robaczkowe pod piersią, co ma fundamentalne znaczenia dla normalnego rozwoju procesu przełykania, odpowiedniego ułożenia zębów oraz rozwoju podniebienia twardego. To jedna z przyczyn, dla których trzeba szybko wykryć problemy z wędzidełkiem językowym, aby móc je zoperować. W przeciwnym razie za krótkie wędzidełko będzie przeszkadzało językowi w normalnych ruchach i może być przyczyną anomalii prowadzących do wad zgryzu. Inne przyczyny wad zgryzu Wady zgryzu mogą mieć też inne przyczyny, np. dziedziczne. Specyficzne deformacje struktur twarzy zostały opisane w przypadkach, gdy maluch długo ssał swój kciuk lub spędzał dużo czasu ze smoczkiem w buzi, przy czym obie te praktyki są znacznie częstsze u dzieci niekarmionych piersią. Dzięki postępom medycyny dzieci, które w dawnych czasach by zmarły, dożywają wieku dorosłego i przekazują potomstwu geny odpowiedzialne za różne nieprawidłowości, również te powodujące wady zgryzu. Inne czynniki to małżeństwa ludzi różnych ras, duże różnice we wzroście rodziców, za krótkie wędzidełko języka, za duże migdałki, alergie, patologie neurologiczne, dotykające nerwów twarzy, a nawet pożywienie (natura i tekstura). Wszystkie te czynniki nie mogą być jednak odpowiedzialne za 89% problemów ze zgryzem, wykrytych w populacji Stanów Zjednoczonych w 1973 roku. Głównym czynnikiem ryzyka wydają się nowe zwyczaje, dotyczące jamy ustnej dzieci. Karmienie piersią i rozwój dróg oddechowych Od rozwoju struktury twarzy zależy rozwój jam nosowych. Każda anomalia wpływa na górne drogi oddechowe, czego skutkiem mogą być problemy oddechowe. Deformacje spowodowane smoczkiem butelkowym mogą powodować nocny bezdech. Jaki jest związek między nocnym zatrzymaniem oddechu a karmieniem naturalnym? Dzięki naciskowi wytwarzanemu podczas ssania piersi gra ono ogromną rolę w optymalnym rozwoju struktur twarzy – podniebienia, szczęk itd. Karmienie butelką, regularne używanie smoczka uspokajacza czy ssanie kciuka to praktyki, które nie pozwalają na powstanie właściwego nacisku, co zwiększa ryzyko wad zgryzu i niewłaściwego rozwoju struktur kostnych. To natomiast wpływa na rozwinięcie się zespołu bezdechu nocnego. W 1997 roku specjaliści od badań nad snem opublikowali artykuł na temat czynników ryzyka bezdechu nocnego. Są nimi: bardzo wysokie podniebienie, zwężone łuki zębowe, uwstecznienie szczęki, szeroka szyja oraz nadwaga. Przed upowszechnieniem butelek i smoczków rzadko obserwowano zbyt wysokie podniebienie, zwężone łuki zębowe i uwstecznienie szczęki. Zbyt wysokie podniebienie zwiększa ryzyko zaczopowania dróg oddechowych, zwężenia szczęki górnej oraz wad zgryzu. Górna część jamy ustnej stanowi także dolną część jamy nosowej, zatem każde powiększenie się jamy ustnej będzie proporcjonalnie pomniejszać nosową oraz zwiększać kłopoty z przepływem powietrza przez drogi oddechowe. Uniesienie się podniebienia zmniejszy również wielkość tylnego otworu jamy nosowej. A im węższy tylny otwór jamy nosowej, tym większe ryzyko nocnego bezdechu. Problemy te są bardzo rzadkie w regionach, gdzie karmi się przede wszystkim piersią. Dane archeologiczne pozwalają wręcz na wyciągnięcie wniosku, że bezdech nocny był przypadłością nieznaną przed wymyśleniem smoczków. Dzieci karmione butelką są znacznie bardziej narażone na ryzyko wystąpienia patologii jamy ustnej i zębów niż dzieci karmione piersią. Jako dorośli więcej z nich będzie chrapać lub cierpieć z powodu bezdechu nocnego. Konsekwencje tych anomalii są poważne, zarówno pod względem zdrowotnym, jak i ekonomicznym. Wciąż nie udaje się problemów tych leczyć, a jeśli istnieje jakaś terapia, jest ona długoterminowa i kosztowna. Lepiej więc zapobiegać – karmić piersią według zaleceń Międzynarodowej Organizacji Zdrowia (World Health Organization, WHO) i nie używać smoczków. Ortodoncja jest nauką o rozpoznawaniu i leczeniu wad zgryzu oraz o ich profilaktyce. Wady zgryzu obejmują wszelkie odchylenia w budowie i czynności zarówno zębów jak i całego tzw. układu żucia. Zwykle myślimy tu o krzywych zębach, ale powinniśmy mieć również na względzie relację żuchwy do szczęki oraz stan współdziałania tych dwóch kości, w których w wyrostkach zębodołowych osadzone są nasze zęby. Wady zgryzu możemy podzielić na wrodzone i nabyte. Do pierwszych zaliczamy: nadliczbowość zębów, hipodoncję (brak zawiązków), wadliwe ustawienie zębów, rozszczepy częściowe i całkowite jedno i obustronne, szparowatość i inne. Powstają one w życiu prenatalnym; często związane są z przebytymi chorobami (grypa, różyczka) oraz stosowaniem używek w czasie ciąży, szczególnie w pierwszym trymestrze. Najczęściej występującymi wadami nabytymi są: stłoczenia zębów, zgryzy otwarte, zwężenie szczęki, zgryz krzyżowy, tyłozgryz, przodozgryz i inne. Można im łatwo zapobiec poprzez wczesną profilaktykę. Szybkie wykrycie pozwala na zastosowanie prostych metod leczenia. Ich podstawową przyczyną jest próchnica zębów mlecznych. Mleczaki się leczy! Przedwczesna utrata trzonowców mlecznych prowadzi do utrudnionego wyżynania zębów stałych. Ząb pierwszy trzonowy, przemieszcza się doprzednio nie pozostawiając wystarczającego miejsca dla przedtrzonwców i kła. Częsta jest też niestety próchnica szóstek i ich wczesna utrata ma kolosalne znaczenie dla prawidłowego ustawienia się wszystkich zębów stałych. Kolejną często spotykaną przyczyną wad zgryzu jest nieprawidłowe żucie. Mięśnie zasadniczo wpływają na kształt i wielkość żuchwy. A zatem, dzieci leniwie żujące mają skłonność do oddychania przez usta, co prowadzi do zwężenia dolnego łuku zębowego i stłoczeń w przednim odcinku żuchwy. Przyczyny leniwego żucia przez dzieci mogą tkwić w przedłużonym karmieniu piersią i karmieniu miękkim, papkowatym, często przesadnie zmiksowanym, półpłynnym pożywieniem, w czasie gdy już posiadają zęby mleczne przystosowane do rozdrabniania pokarmów stałych. Inną przyczyną wad zgryzu jest, już wcześniej wspomniane, nieprawidłowe oddychanie przez usta, co może być spowodowane przerostem migdałka gardłowego. Ma ono wpływ nie tylko na rozwój w układzie ustno-twarzowym, ale także na ogólne zdrowie dziecka. Oddychanie przez usta zwiększa podatność na próchnicę, a ponadto prowadzi do wysuszania błony śluzowej warg, jamy ustnej, gardła i oskrzeli. Dlatego też, u dzieci oddychających przez usta występuje zwiększona tendencja do zachorowań na zapalenie migdałków, oskrzeli i płuc. Przy otwartych ustach rozwija się nierównowaga mięśni okalających usta i mięśni policzków, co powoduje opadanie języka. Opadanie języka z kolei wywołuje charakterystyczne objawy jak: zwężone szczęki, wysokie i wąskie podniebienie, zgryz krzyżowy. Najczęstszą przyczyną nieprawidłowego oddychania jest niedrożność nosa, długotrwałe katary i przerost migdałków podniebiennych. Niezwykle istotną rolę odgrywają nieprawidłowe nawyki dzieci i tzw. parafunkcje. Głównie chodzi o: ssanie palca, ssanie smoczka, nagryzanie wargi, policzków i języka, obgryzanie paznokci, nagryzanie ołówka itd. Prowadzą one do wad typu: zgryz otwarty, przodozgryz, zgryz krzyżowy, protruzja siekaczy górnych, retruzja siekaczy dolnych i innych. Zwalczanie nawyków nie jest łatwe, ale bardzo istotne. Znam to z własnego ojcowskiego doświadczenia. Należy jednak nie przesadzać z upominaniem dziecka, bowiem może to przynieść odwrotny skutek. Wbrew naszym intencjom zestresowane dziecko będzie ssało paluszki ze zdwojoną siłą i zapałem. Równie trudno poradzić sobie z nagryzaniem warg czy policzków. W takiej sytuacji można zastosować płytkę przedsionkową. Jest ona najprostszym aparatem ortodontycznym likwidującym nawyk nagryzania, a także pozwalającym na oddychanie przez nos. Zastosować go jednak można dopiero u dzieci kilkuletnich. Płytka stosowana według wskazań często wystarcza by przywrócić prawidłowy zgryz. Nawyk ssania jest czynnością przetrwałą z okresu niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa. Po ukończeniu trzeciego roku życia jest on jednak uważany za szkodliwy, natomiast po szóstym roku życia uważany za zjawisko patologiczne. Należy także pamiętać, że karmienie piersią jest nie tylko zaspokojeniem głodu, a także zaspokojeniem odruchu ssania. Czynność mięśniowa podczas karmienia butelką jest mniejsza niż przy karmieniu piersią, dlatego często długotrwały odruch ssania objawia się u dzieci nie karmionych piersią. Z innych stosunkowo prostych metod profilaktyczno – leczniczych wymienię ćwiczenia w nagryzaniu na wężyk gumowy, krążek Friel’a oraz ćwiczenia sylwetki, bo okazuje się, że zła postawa ma również wpływ na zgryz. To samo, z resztą, tyczy się odpowiedniej pozycji podczas snu w okresie dzieciństwa, ale o tym można przeczytać w dziale ciekawostki. Konkludując, dbałość o ząbki mleczne jest bardzo istotna. Należy uczynić możliwie dużo, by nasze pociechy nie miały próchnicy, a także możliwie szybko reagować na nieprawidłowe nawyki i je eliminować. To istota profilaktyki ortodontycznej. Wczesne leczenie ortodontyczne: Aparaty czynnościowe są używane głównie u rosnących dzieci by rozwiązać problem wąskich górnych i dolnych szczęk, co może spowodować stłoczenia stałych zębów. Kiedy wąskie górna i dolna szczęka są rozszerzone do normalnego kształtu i rozmiaru za pomocą aparatów czynnościowych, w większości przypadków nie trzeba usuwać stałych zębów. Większość dzieci ze stłoczonymi zębami i złym zgryzem ma wąskie szczęki i niedorozwinięte żuchwy, co może być skorygowane aparatami czynnościowymi. Aparaty czynnościowe pomagają wyleczyć zaburzenia kości, podczas gdy zaburzenia zębowe są korygowane stałymi aparatami ortodontycznymi. Idealnym wiekiem na zastosowanie aparatów czynnościowych jest okres gdy dziecko ma od 4 do 11 lat, kiedy dziecko najlepiej współpracuje. Jednakże, aparaty czynnościowe mogą być użyte nawet w wieku 4 lat, jeśli górna szczęka jest zbyt wąska i negatywnie wpływa na oddychanie i wymowę dziecka. Aparaty czynnościowe rozszerzające łuk zębowy mogą być również używane u dorosłych w celu rozwinięcia łuku do normalnego kształtu i rozmiaru przed założeniem aparatu stałego (zamków). Zastosowanie aparatów czynnościowych może zmniejszyć czas noszenia przez dziecko aparatu stałego I może zmniejszyć potrzebę usuwania stałych zębów. Aparaty czynnościowe rozwijają łuki zębowe tak że wszystkie stałe zęby mogą się wyrżnąć, co nadaje twarzy piękny profil, szeroki uśmiech i gwarantuje zdrowie stawom żuchwy. Leki przeciwwskazane w okresie karmienia piersią: Ampicylina, Aspiryna, Atropina, Barbiturany, Wodzian chloralu, Kortykosteroidy, Diazepam, Metronidazol, Penicylina, Propoksyfen, Tertacykliny.

Bibliografia:

  1. Avila W.M., Pordeus I.A., Paiva S.M., Martins C.C. ; Breast and Bottle Feeding as Risk Factors for Dental Caries: A Systematic Review and Meta-Analysis ; PLoS One ; 2015.
  2. Petterson L. J., Ellis E. III, Hupp J. R., Tucker M. R.: Chirurgia stomatologiczna i szczękowo – twarzowa ; Wydawnictwo Czelej ; 2001.
  3. Majewski S.W. ; Gnatofizjologia Stomatologiczna ; Wydawnictwo Lekarskie PZWL ; 2007.
  4. Chen X., Xia B., Ge L. ; Effects of breast-feeding duration, bottle-feeding duration and non-nutritive sucking habits on the occlusal characteristics of primary dentition ; BMC Pediatrics ; 2015.
  5. Inoue N., Sakashita R., Kamegai T. ; Reduction of masseter muscle activity in bottle-fed babies ; Early Human Developement ; 1995.
  6. Romero C.C., Scavone-Junior H., Garib D.G., Cotrim-Ferreira F.A., Ferreira R.I. ; Breastfeeding and non-nutritive sucking patterns related to the prevalence of anterior open bite in primary dentition ; Journal of Applied Oral Science ; 2011.
  7. Geddes D.T., Kent J.C., Mitoulas L.R., Hartmann P.E. ; Tongue movement and intra-oral vacuum in breastfeeding infants ; Early Human Developement ; 2008.
  8. Viggiano D., Fasano D., Monaco G., Strohmenger L. ; Breast feeding, bottle feeding, and non-nutritive sucking; effects on occlusion in deciduous dentition ; Archives of Disease in Childhood ; 2004.
  9. Warren J.J., Bishara S.E. ; Duration of nutritive and nonnutritive sucking behaviors and their effects on the dental arches in the primary dentition ; American Journal of Orthodontics and Dentofacial Orthopedics ; 2002.
  10. Labbok M.H., Hendershot G.E. ; Does breast-feeding protect against malocclusion? An analysis of the 1981 Child Health Supplement to the National Health Interview Survey ; American Journal of Preventive Medicine ; 1987.
  11. Kobayashi H.M., Scavone H.J., Ferreira R.I., Garib D.G. ; Relationship between breastfeeding duration and prevalence of posterior crossbite in the deciduous dentition ; American Journal of Orthodics and Dentofacial Orthopedics ; 2010.
  12. Peres K.G., Cascaes A.M., Peres M.A., Demarco F.F., Santos I.S., Matijasevich A., Barros A.J. ; Exclusive Breastfeeding and Risk of Dental Malocclusion ; Pediatrics ; 2015.
słowa klucze: ,
2017-12-11T19:40:15+00:00